SZKOLENIE W ŁOMIANKACH

Końcówka lipca okazała się dla naszych rugbistów wyjątkowo pracowita. Kalendarzowe wakacje to tylko złudne pozory.

Tym razem zgrupowanie szkoleniowe miało miejsce w podwarszawskich Łomiankach. Lokalizacja okazała się strzałem w dziesiątkę. Integracyjne Centrum Dydaktyczno - Sportowe spełniło oczekiwania chyba nawet największych maruderów. Kto nie wierzy, niech zajrzy do galerii i znajdzie chociaż jedno zdjęcie, na którym nie ma uśmiechniętej twarzy. Narzekać można było jedynie na temperaturę, ale to przecież środek lata!

Trudno też mówić o zgrupowaniu w kategoriach szkolenia dla nowych zawodników. Poziom umiejętności naszych rugbistów rośnie w błyskawicznym tempie i z całą pewnością nie są to już te "żółtodzioby", które przyjechały do nas na pierwszy turniej kilka miesięcy temu. Nawet niewprawne oko z łatwością zdołałoby dostrzec każdego dnia efekty pracy Lecha Furmaniuka oraz Macieja Napieralskiego. Trenerzy spisali się na medal. Połączenie żelaznej dyscypliny ze szczyptą humoru - to musiało zadziałać. Poznański duet to strzał w dziesiątkę - kogoś takiego naszym chłopakom było potrzeba. W końcu niełatwo poradzić sobie na boisku z piętnastoma charakterami!

Warto dodać, że w sobotę mieliśmy okazję rozegrać w ośrodku mecz pokazowy. Trzebaby zapytać kibiców, czy ktoś zorientował się, że ci zawodnicy jeszcze pół roku temu nie wiedzieli co to jest rugby! A już na pewno nikt nie rozpoznałby w nich tych zagubionych tetrusów przemierzających boisko na pierwszym turnieju w Ostrowii.

Chyba nie będzie przesadą stwierdzenie, że to zgrupowanie było jedną najfajniejszych imprez rugbowych. Przede wszystkim dzięki trenerom i wieczornym godzinom, jakie poświęcali na przygotowywanie zajęć, kiedy zmęczeni fizycznie po treningach i psychicznie po wykładach zawodnicy spali już smacznie w swoich pokojach, ale także uwijającemu się w pocie czoła serwisowi, który pilnował żeby wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku - przy tak napiętym programie nie można sobie pozwolić nawet na 10 minut spóźnienia. Oczywiście to wszystko byłoby również mało gdyby nie atmosfera jaką tworzyli sami uczestnicy - ich zaangażowanie, poświęcenie, dyscyplina i uśmiech na twarzy mimo wielkiego zmęczenia z pewnością motywuje całą kadrę do dalszego działania.

Nie wiem jak Wam, ale to zgrupowanie na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci. Gorące podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do realizacji tego przedsięwzięcia. I oby tak dalej!

Magda Bogdan

Powrót »