|
PIERWSZY TURNIEJ CHAMPIONS LEAGUE W SEZONIE 2008 - NEUSS W dniach 02-03.02.2008 w miejscowości Neuss odbył się pierwszy tegoroczny turniej rangi Champions League, w którym to udział wzięła nasza reprezentacja rugby na wózkach The Reds. Powołani przez trenera Ryszarda Plinte na zawody zawodnicy w składzie:
w sumie zagrali cztery mecze. Swój bój rozpoczęli od dość łatwego meczu, z nowa drużyna o nazwie Next Generation później pojedynek z Szwajcarią, Finlandią oraz Ragby Rats. POLSKA - NEXT GENERATIONSW pierwszym meczu na Champions League w Neuss Polska zagrała z debiutującym zespołem z Niemiec o nazwie Next Generations. Zagraliśmy bardzo zespołowo i walecznie. To przez nasz ostry pressing przeciwnik praktycznie za każdym razem gubił piłkę a nasz team po błędach przeciwnika zdobywał punkty. Mam jednak świadomość tego, że niemiecki zespół będzie groźnym przeciwnikiem w następnym spotkaniu. POLSKA - SZWAJCARIAPraktycznie do końca 3 kwarty graliśmy jak równy z równym. W pewnym momencie przeciwnik odskoczył nam na 2 punkty. Nasz zespół potrafił się jednak zebrać w sobie odrabiając stracone punkty i wyjść na prowadzenie. Było widać zdumienie oraz panikę na ławce drużyny przeciwnej. Potem nie wiem co się stało!!!! Do momentu wzięcia time out przez drużynę z Alp graliśmy wspaniale, a co najważniejsze zespołowo. Chyba za wcześnie uwierzyliśmy w zwycięstwo, co z kolei doprowadziło do porażki w tym meczu, meczu który powinniśmy wygrać. Cieszy jednak fakt, że przez 3 kwarty graliśmy równo, bez kompleksów dobrze w obronie i w ataku. Jednak mecz trwa 4 kwarty, a nie 3. W pierwszym meczu zagraliśmy (...) z drużyną której nie znaliśmy. Nie mieliśmy ustalonego założenia. Pierwsze chwile decydowały o tym jak zagramy - wygraliśmy(...) Sławomir Sękowski
(...) nie wiem z czego to się bierze, że można zagrać pięć minut dobrze, a pięć minut fatalnie(...). W drugim meczu nie wiem czego brakowało ale chyba konsekwencji. Tracisz jedną albo dwie akcje i cały zespół zamiast walczyć - odpuszcza(...) Tomasz Biduś
Pomimo tego, że pojawiła się nowa drużyna, nie znając ich sposobu grania (taktyka) graliśmy konsekwentnie(...) Graliśmy spokojnie bo wygrywaliśmy(...) wtedy inaczej się gra(...) Dominik Rymer
W pierwszym meczu (...) wyszliśmy skoncentrowani ze świadomością wygrania(...). Według mnie (...) atmosfera zawodników na boisku dużo lepsza (brak pretensji zawodników do siebie). W drugim meczu popełniliśmy kilka prostych błędów, które zadecydowały o przegranej(...). Drużyna przeciwna popełniła również sporo błędów. Przegraliśmy ponieważ wygrywając robimy sobie "pauzę", wiedząc, że już nie trzeba grac. Łukasz Gogosz
(...) Brak zrozumienia niektórych zawodników w kluczowym momencie meczu spowodował "ucieczkę" drużyny przeciwnej na kilka punktów, co ustawiło wynik spotkania. Pomimo wszelkich starań nasza drużyna nie potrafiła wydrzeć zwycięstwa drużynie przeciwnej. Krzysztof Swoboda
(...)Myślałem, że będzie jeszcze wyższy poziom. W pierwszym meczu daliśmy radę, bo graliśmy zespołowo. Każda piłka była nasza. Zaś w drugim meczu gubiliśmy piłki, nie kontrolowaliśmy boiska (...). Rafał Mikołajczyk
(...)Podsumowując turniej można dojść do wniosku, że (...) nie możemy popełniać błędów ponieważ każda strata piłki to przegrany mecz(...) Piotr Wilamowski
POLSKA - FINLANDIATrudny mecz z przeciwnikiem, którego dobrze znamy chociażby z ME w Espo. Przeciwnik bardzo wymagający i niewygodny chociażby z tego względu, że w swoim składzie maja obecnie najszybszego zawodnika europejskiego, świetnego rozgrywającego. Do meczu podeszliśmy bardzo skoncentrowani, wiedząc co każdy "ma robić". Pierwsze minuty pokazały, że nie jesteśmy gorszym przeciwnikiem. Później coraz lepsza gra Finów (albo coraz gorsza nasza gra) spowodowała, że przegraliśmy ten mecz 11 punktami. POLSKA - RAGBY RATSMecz do wygrania. Przegraliśmy ponieważ po dwóch przegranych meczach myśleliśmy o wyjeździe do domu. Dobre jest to, że widać przebłyski świetnej, poukładanej gry. Złe zaś jest to, że nie wierzymy i nie mamy zaufania do siebie i dlatego nie tworzymy teamu. Nie jesteśmy jeszcze drużyną ponieważ drużynę tworzą ludzie a nie indywidualności. Ze swojej strony chciałbym podziękować zawodnikom za turniej, za walkę i chęci, dobrą atmosferę i kulturę na boisku. Dziękuję, że pomimo tego, że nie mamy jeszcze wielkich sukcesów sportowych cały czas drzemie w was nadzieja. Jestem przekonany, że nas czas jest coraz bliżej tylko trzeba nam jeszcze odrobinę cierpliwości. Dziękuję wszystkim osobom z pomocy technicznej (Michał Godlewski oraz Krzysztof Swoboda-Kisiel) za sprawne przygotowania do turnieju. Janusz Kozak | ||||||